Dominik niedawno zakończył pierwszy w tym roku turnus rehabilitacyjny, który odbył się w ośrodku Filii w Bielsku-Białej. Mogliśmy tam zabrać Dominika dzięki temu że postanowiliście przekazać w ubiegłym roku 1% podatku właśnie dla Dominika. Mamy zaplanowane jeszcze 2 turnusy w Filii w tym roku, zatem prosimy o pomoc finansową również podczas obecnego okresu rozliczeniowego. Pamiętajcie, że Dominik bardzo potrzebuje Waszego wsparcia aby mógł rehabilitować się.

Tym razem Dominik ćwiczył na turnusie z uśmiechem na twarzy, nie buntował się, chętnie współpracował mimo, że były to bardzo intensywne "ferie". Każdy dzień zaczynał od zajęć z dogoterapii połączonych z terapią ręki. Pieski cioci Gosi potrafiły rozbawić Dominika niemal w każdy dzień, czasem gdy było mniej sił to czytali razem książki. Ale największa frajda dla Dominika to była zabawa rękami z ciocią Gosią pod każdą postacią np. w panierce, w "glutach".

Codziennie Dominik miał ok 5 godzin zajęć. Po spotkaniu z pieskami od razu zaczynał 2,5 godziny rehabilitacji na sali z c. Justynką. Najbardziej lubił, gdy stali i chodzili w HKFO.

Później miał przerwę na obiad, a potem znowu zajęcia: z logopedą, terapię wzroku i integrację sensoryczną. Huśtawka i szczotkowanie kończyły dzień pracy.

W połowie drugiego tygodnia Dominik był już zmęczony, ale wytrwał do końca. Przed wyjazdem okazało się, że umęczył go dodatkowo schodzący piasek z nerek.

Zanim przyszły bardzo mroźne dni zdążyliśmy pójść na spacer, jak zwykle do Reksia i ku zaskoczeniu naszemu i radości Dominika czekał tam drugi ogromny Reksio, który szczekał i puszczał muzykę. W nagrodę za ciężką pracę Dominik był oczywiście w kinie.

Bardzo dziękujemy wszystkim ciociom z Filii Centrum Rehabilitacyjno-Terapeutycznego w Bielsku-Białej za pracę z Dominikiem, świetną atmosferę i udany turnus.