I po wakacjach
To miały być spokojne wakacje pełne odpoczynku i znowu nie wyszło
Chcieliśmy sprawdzić moje możliwości po długiej hospitalizacji i tak się rozkręciliśmy, że zaliczyłem dwa obozy rehabilitacyjne, odwiedziłem Rodzinkę w całej Polsce, wyskoczyłem nawet zagranicę, tak naprawdę to byłem nad morzem i w górach.
Taaak zakończenie wakacji było kolejny raz pomarańczowe z Szerpową Rodziną i czerpałem z tego wyjścia całym sobą. Byłem o 6.30 gotowy na zbiórce a o 7 rano jak się zacząłem śmiać jak ruszyliśmy z Kuźnic to nie mogłem przestać
. Odwiedziłem schronisko na Hali Kondratowej i Hotel Górski PTTK Kalatówki. Zostało mi już do odwiedzenia ostatnie z polskich tatrzańskich schronisk, Schronisko Roztoka. To dzięki pomarańczowej Ekipie, która wniosła mnie z wózkiem po śliskich kamieniach. Dzięki Szerpom Nadziei miałem cudowny cały weekend, ale ten czas w górach przy pięknej pogodzie pod opieką przesympatycznej Dziureczki (Anna Dura)
będziemy wspominać długo.
Dziękuję całej Ekipie Giersów z Michał Giers
i Dominika Szpakowska
na czele, Jul
, Maciek Gostylla
, Paweł Noskowicz
, Wojciech Słabolepszy
, Wojciech Kordus
i Kuba Majda
. Wspaniale, że byliście ze mną ![]()
![]()
![]()
![]()
. Nadal ciężko uwierzyć że tam byłem. Zobaczcie na zdjęciach.



















































