Nareszcie w domu

Minął ponad miesiąc jak wróciłem do domu po ciężkiej walce 14 tygodniowej. Trudno opowiedzieć o wszystkim co się działo, o niektórych rzeczach lepiej zapomnieć, bo zostać w szpitalu bez najbliższych pierwszy raz w życiu po 16 latach i to w ciężkim stanie….🙈🙈 to straszne🙈 nie chcemy wracać do tego czasu.🙉

Lepiej pamiętać te łatwiejsze chwile pełne zrozumienia wsparcia i empatycznych ludzi takich jak poniżej. Dzięki Nim nabrałem sił, pozbyłem się lęku i zacząłem robić numery czyli wracać do siebie. A temat mojego stanu oddechowego został zgłębiony, przeanalizowany skrupulatnie i ustabilizowany. Wtedy wiadomo ze zrobione zostało wszystko, a nie że wrzucono mnie do wiadomej przegródki ze względu na mój stan zdrowia i muszę mieć tak jak wszyscy w moim stanie.

Każdy jest inny i ma inną sytuację zdrowotną czyli inne możliwości. Wiecie co jest ważne… żeby każdy pacjent był równo traktowany jak jest zapisane w prawie czyli każdy ma imię, potrzeby, chce być zauważony i brany pod uwagę oraz jego zdanie. Tak jak i poza szpitalem.

Tu na oddziale OAiIT Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dzieci w Rabce-Zdroju w Instytucie Gruźlicy i Chorób Pluc w Rabce cały zespół zaopiekował się mną i każdym dzieckiem z indywidualnym podejściem przy czym czuć było ciepłą pełną empatii atmosferę i chciało się wracać do sił. Za drzwiami oddziału naprawdę dzieje się magia jak głosi napis. Ta magia to życzliwość, dobro i szacunek. Tak powinno być wszędzie.

Dziękuję całemu Zespołowi Lekarzy, Pielęgniarek i Pielęgniarzy oraz Rehabilitantom. Dziękuję także wszystkim, którzy opiekowali się mną przez całe kilkanaście tygodni. ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Wróciłem do rehabilitacji i wycieczek ale o tym już niedługo.

Podobne wpisy